14 stycznia 2012

Nowy Rok - Nowe Zmiany

Nie wiem czy wypada zyczyc Szczesliwego Nowego Roku w polowie stycznia, ale jako, ze niestety nie mialam sposobnosci uczynic tego wczesniej, to owo zaniedbanie chcialabym nadrobic.
Tak wiec na kolejne dwanascie miesiecy zycze Wam wielu pomyslow i prostej drogi do ich realizacji.
Moje swieta niestety nie nalezaly do tych, ktore wspomina sie latami, ze wzgledu na smutne okolicznosci jakie im towarzyszyly. Dlatego nawet z pewnym zadowoleniem wrocilam do pracy, ktora niestety pochlania wiekszosc zywota mego.
Nie znaczy to jednak, ze u mnie w domu nic sie nie dzieje. Dzieje sie i to duzo, ale nie mam mozliwosci dokumentowania owych zmian.
Obecnie trwa u mnie mini remont jednego z pokojow, ktory do tej pory spelnial funkcje magazynowo-goscinna. Teraz dodatkowo stac ma sie biurem.
Dzieki temu, ze kanapa, ktora pokazywalam w ostatnim poscie, posiada rowniez fukcje spania, moge usunac jedno z lozek w pokoju goscinnym. W owym miejscu zamierzam wstawic biurko, ktore najpierw musze zakupic. Juz mi wlosy deba staja na sama mysl o kolejnych meblowych zakupach.

Tymczasem zrobilam w koncu nowy abazur do lampki, ktora tamze stoi. Nic wielkiego, ale jakos tak cieszy.


Przed...



Po...




No i mimo, ze tak jak kiedys wspominalam zapach hiacyntow troszke mnie drazni, to jednak nie bylam w stanie oprzec sie ich urokowi, bo akurat obok kwiatow jakos przejsc obojetnie nie potrafie. Zakupilam jedynie kilka cebulek, zeby zbytnio nie draznic mojego zmyslu powonienia.


Teraz czekam na wiosne, bo mimo, ze ja zime wprost uwielbiam to jakos trudno mi sie pogodzic z faktem, ze jest zimno jak diabli, a sniegu nie ma.

Pozdrawiam mimo wszystko cieplusienko!!

P.S. Abily dziekuje za zwrocenie mi uwagi w kwestii weryfikacji obrazkowej. Juz chcialam posylac na niektorych gromy, zupelnie nieswiadoma, ze ta "zaraze" rowniez posiadam.

15 komentarzy:

  1. Abażur- zachwycający.
    Mnie także niesamowicie drażni zapach hiacyntów podobnie jak lilii i chyba nawet ich czar jednak mnie nie skusi.
    Na Nowy Rok życzę spokoju, radości i osiągnięcia celów jakie sobie umysliłas:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Abażur jest genialny! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, aby był lepszy niż 2011 :-)M.

    OdpowiedzUsuń
  3. abażur jest cudowny. Może też kiedyś taki wyczaruję :) I jak tak patrzę na tę lampkę, to chętnie bym ją pomalowała na biało i tak rustykalnie przetarła brzegi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten abażurek jest bardzo fajny!U mnie tez już wyrosły hiacynty!Pozdrawiam serdeczni i idę poszperać u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Abażur jest przepiękny:))Czekam na efekty remontowe:) pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lampka zupelnie zmienila wyglad, ale to diametralnie. Teraz podoba mi sie baaaarrdzo:)
    Zapach hiacyntow rowniez mnie drazni i tak sobie pomyslam ze jak beda kwitnac wyniose je na taras, bo tez nie moge sie im oprzec.
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, hiacynty maja bardzo intensywny zapach ale z drugiej strony, czy to nie genialne, że tak stosunkowo mały kwiatek ma taki power w zapachu? :)
    Lampka bardzo zyskała!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka piękna lampka no i dekoracja. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. abażurek cud urody, przyznaję...

    OdpowiedzUsuń
  10. Hiacynty uwielbiam - zapach - ciut mniej :))
    Lampka wyszła zjawiskowa !!! Na Nowy Rok posyłam buziole i serdeczności :****

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny twój nowy abażur, taki wdzieczny i kobiecy, hiacynty uwielbiam choc zapach może faktycznie drażnić;-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. powiem tak, podobał mi się kolor(jesli do pudrowy róż) abażuru przed, ale biel po jest zniewalajaca, no cudo:)pozdrawiam serdecznie i bywaj częściej:)PS.uwielbiam hiacynty, najbardziej stadium grubego pąka, kiedy są jeszcze nie rozwiniete i praktycznie nie widac koloru platkow ale maxymalnie napęczniałe...ale masz racje zapach jest nie do wytrzymania zwlaszcza juz pod koniec kwitnienia

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniała lampka:))))))))) ach te hiacynty! :)

    OdpowiedzUsuń